"Koleżeństwo" ministra Boniego

Pewien student przysłał mi e-maila w którym stwierdził, że próbowałem w kategoriach, polityki czy socjologii doszukiwać się jakiegoś sensu w powołaniu Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. A jest to według niego dla każdego obywatela III Rzeczpospolitej jasne jak słońce : powołano to ministerstwo po to by nabić kabzę koleżkom ministra. Szczerze przyznaję, że tego typu wyjaśnienia zawsze mnie lekko zasmucały z racji tego, że prawie zawsze okazywały się prawdziwe.

I niestety tym razem to wulgarne, prostackie wyjaśnienie ma znamiona prawdy. Na portalu internetowym MAiC ukazał się komunikat, że ministerstwo wraz ze Stowarzyszeniem „Miasta w Internecie” poprowadzi projekt Latarników Polski Cyfrowej – animatorów wspierających pokolenie 50+ w cyfrowym świecie. Brzmi to jak tytuł bajki Andersena.

 

W założeniach projektu czytamy, że:

 „kluczowym elementem działań projektowych na rzecz przeciwdziałania wykluczeniu cyfrowemu, będzie zaproszenie do współpracy i przeszkolenie 2600 lokalnych animatorów działań wprowadzających w świat Internetu – nazwanych Latarnikami Polski Cyfrowej. Przeszkoleni w ramach unikalnego programu trenerskiego Latarnicy prowadzić będą atrakcyjne działania w swoich lokalnych środowiskach, korzystając ze wsparcia doradczego centrum kompetencji cyfrowych stworzonego w ramach Projektu. Otrzymają także bezpłatny dostęp do materiałów szkoleniowych, multimediów, biblioteki edukacji cyfrowej i wielu narzędzi pomocnych w organizowaniu zajęć z osobami z pokolenia 50+ w środowiskach wiejskich i małych miastach. Ponadto 200 z nich – zwycięzców w konkursie ogłoszonym w 2012 roku – otrzyma granty finansowe na realizację programu działań lokalnych w ciągu 18 miesięcy.”.

 Człowiek po przeczytaniu tej informacji łapie się za kieszeń i przychodzą mu natychmiast do głowy (głupie, wredne, niegodne) pytania : oto kilka z nich.

- czy był jakiś przetarg na ten projekt, jeżeli nie było to dlaczego właśnie Stowarzyszenie Miasta w Internecie prowadzi ten projekt ?

 - członkiem Rady Informatyzacji powoływanej przez ministra Boniego jest prezes Stowarzyszenia Miasta w Internecie ; jaka jest zależność między mianowaniem prezesa tego stowarzyszenia na członka Rady Informatyzacji a realizacją lukratywnego projektu Latarnicy Polski Cyfrowej przez, właśnie Stowarzyszenie Miasta w Internecie ?

 - czy mamy rozumieć, że w najbliższym czasie inne stowarzyszenia, których członkowie zasiadają w Radzie Informatyzacji, także otrzymaja do realizacji podobne projekty ? W Radzie Informatyzacji zasiada np. cały zarząd Stowarzyszenia ISOC ( propagującego wolne oprogramowanie).

 

No i tak można pociągnąć, bedąc oskarżonym o wyznawanie teorii spiskowych, zazdrość, zawiść (to oczywiste). Jednak nie wiem czy minister Boni zdaje sobie sprawę, że uprawiana przez niego „polityka” (w gombrowiczowskim cudzysłowie) doprowadzi w krótkim czasie do likwidacji społeczeństwa obywatelskiego w sferze informatyki w Polsce. Bowiem społeczeństwo obywatelskie to niezależne od rządu stowarzyszenia, fundacje, których naczelnym zadaniem jest krytyka rządu a nie  podlilizywanieanie sie ministrowi. Powołując do Rady Informatyzacji praktycznie prezesów wszystkich najaktywniejszych stowarzyszeń informatycznych minister Boni upaństwawia społeczeństwo obywatelskie. Likwiduje je, bowiem mechanizm w którym stowarzyszenia maja przydzielane projekty którymi w ten czy inny sposób zarządza ministerstwo, uniemożliwi tym stowarzyszeniom krytykę rządu. Jest to mechanizm zabójczy dla demokracji. 

 

Piotr  Piętak

  • Utworzono .
  • Kliknięć: 2889